Historia Akademii

8 lutego 1971 to pamiętny dzień, który zapoczątkował zmiany zasad działania giełd na całym świecie. W tym dniu otwarty został NASDAQ (obecnie druga co do wielkości giełda na świecie), rewolucyjny w ten sposób, że od samego początku prowadzony w pełni elektronicznie – jego pojawienie się wymusiło skok technologiczny na wszystkich parkietach świata. Elektronizacja giełd papierów wartościowych oraz upowszechnienie internetu umożliwiło pojawienie się zupełnie nowego sposobu zarabiania na akcjach – kupowanie i sprzedawanie drogą internetową między setkami użytkowników na całym świecie. Taki rodzaj handlu akcjami powoli ewoluował, dając początek daytradingowi.

Ponad 34 lata później, 14 kwietnia 2005, to data jeszcze bardziej znacząca z naszego punktu widzenia. Wtedy to zaczęła się nasza działalność. Po sześciu miesiącach intensywnego wysiłku wyremontowaliśmy biuro z niemal całkowitej ruiny, zakupiliśmy potrzebny sprzęt komputerowy, podpięliśmy najlepszy internet dostępny w mieście i… zrobilismy pierwszą transakcję. Zysk.

img_misja

Tak rozpoczęła się nasza przygoda z rynkami finansowymi – założylismy pierwsze w Polsce biuro proprietary trading, które, po okresie całkiem ciężkich turbulencji, obecnie wytycza standardy takiej działalności w naszym kraju.

Dzisiaj posiadamy 11 lat doświadczenia w obrocie akcjami na rynkach amerykańskich oraz europejskich. Dokonywaliśmy zyskownych transakcji na wszystkich rynkach od egzotycznej Brazylii i zimnej Kanady aż po wschodnie granice Europy w postaci Moskiewskiej Giełdy Papierów Wartościowych.

11 lat to szmat czasu na giełdach – byliśmy tutaj, gdy w najlepsze trwała hossa, nadymając coraz bardziej nieruchomościową bańkę. Byliśmy tutaj, gdy owa bańka zaczęła pękać w październiku 2007 roku, byliśmy tutaj również, gdy huknęła ona potężnie, wysadzając takie sławy jak Bear Stearns czy Countrywide Financial. Patrzyliśmy jak upada Lehman Brothers po 150 latach działalności. Obserwowaliśmy jak Henry Paulson, sekretarz skarbu USA wprowadził swoją bezprecedensową paczkę ratunkową angażując wszystkich amerykanów w ratowanie kilku raptem banków. Patrzyliśmy potem jak owe banki wypłacały swym prezesem wielomilionowe bonusy. Byliśmy tutaj, gdy 10 marca indeksy giełdowe runęły, zaznaczając kryzysowe minima i oddając prawie 60% swej wartości w niespełna półtorej roku. Tak, to był krach, tylko jakby w zwolnionym tempie. Patrzyliśmy przez następne lata jak mozolnie gospodarka Stanów Zjednoczonych podnosi się z kolan, a gospodarka Europy na kolana opada. Patrzyliśmy, jak bankrutuje Grecja tworząc wstrząsy na całym finansowym świecie, obserwowaliśmy też, jak zdawać by się mogło peryferyjne gospodarki, takie jak Portugalia, Cypr czy Słowenia wciągają pod wodę Hiszpańskie i Włoskie gospodarcze molochy. Byliśmy tutaj przez cały ten czas, obserwowaliśmy, uczyliśmy się, przekazywaliśmy wiedzę i korzystaliśmy z niej wypracowując stabilne zyski.

Przez te 11 lat wyszkoliliśmy ponad 300 osób, spośród których wiele zatrudniliśmy i wciąż zatrudniamy. Trzy setki kursantów pozwoliły nam dopracować nasze metody szkoleniowe oraz poszerzyć naszą własną wiedzę – każda z tych osób miała unikalne podejście do rynków i własną strategię, dlatego też pozwoliła nam poszerzyć nasze własne horyzonty.
By dalej poszerzać nasze edukacyjne kompetencje, nasi trenerzy odbyli w 2011 roku szkolenie coachingowe, zyskując tym samym nową wiedzę i umiejętności, pozwalajace kursantom wydobyć ich potencjał. Nawet ten, o którym wcześniej nie zdawali sobie sprawy.
Takie przygotowanie pozwoliło na poszerzenie naszej działalności: otwarliśmy nowe pomieszczenia, wymieniliśmy sprzęt komputerowy i stworzyliśmy oddział R&D, który obecnie tworzy oprogramowanie wsparcia daytradingu szyte na marę naszych potrzeb, co z czasem zaowocuje zupełnie nowym, innowacyjnym wyposażeniem Daytradera i nie tylko uprości jego pracę, ale również zwielokrotni jego zyski.

I hate weekends because there

is no stock market.

RENE RIVKIN